Maski, wartości i prawdziwa tożsamość


W naszym życiu napotykamy wiele wewnętrznych przeciwności. Zewnętrzny świat, rodzina, przyjaciele, media i społeczeństwo atakują nas, obrażają głosami, aby wskazywać nam kim powinniśmy być i jak postępować w życiu. Opinie oczekiwania i obowiązki, do których jesteśmy zobowiązani kształtują naszą tożsamość.


Już w szkole. na podwórku z kolegami musimy się starać, a potem w pracy wspinać się po szczeblach kariery zawodowej,  by kupić sobie dom, dobry samochód, mieć dzieci i zapewnić im dobrobyt.


Jednakże ta egzystencja nie jest dla wielu z nas satysfakcjonująca i gdy zaczynamy przestawać przejmować schematy bez zastanowienia zaczynamy być bardziej szczęśliwymi ludźmi. Maski bo tutaj o nich mówimy tworzą nasze zewnętrzne powłoki i gdy zaczynamy obierać je warstwa po warstwie tak jak cebule odkrywamy samych siebie, zdejmując madki odkrywamy wcześniejsze uzależnienia od opinii innych, prób samodoskonalenia się, które zmierzały ku wyimaginowanemu ideałowi życia.


„Jestem tym czym myślę, że jestem.”

Gdy staramy się zaimponować innym, aby osiągnąć bogactwo i sukces bo wciąż wydaje się nam, że inni nas oceniają to zaczynamy się zmieniać na takie osoby o zmienionych wartościach, przybieramy maski, aby tylko nas zaakceptowali. Nasze podwójne wizerunki, fałszywe wizerunki, można porównać je do odbicia w krzywym zwierciadle lub w zakurzonym lustrze. I gdy powoli będziemy zdejmowali te warstwy kurzu odkryjemy nasze prawdziwe ja. Kiedy zaczniemy próbować żyć autentycznie mogą się pogorszyć na chwilę nasze relacje z innymi lub poddamy je poważnej próbie, które zakończą się, albo rozstaniem albo w najlepszym przypadku polepszeniem relacji, ale warto podjąć to ryzyko nawet, gdy możemy utracić je, by znaleźć prawdziwy sens życia i swoje prawdziwe ja. Gdy odkurzymy nasze życie z niepotrzebnego kurzu, odrzucimy opinie i oceny, wyobrażenia innych doznamy prawdziwego szczęścia i będziemy mogli kroczyć własną drogą tak, aby nasze życie miało sens i głębiej spojrzymy w samego siebie. W początkowej fazie warto przypatrzyć się naszym zewnętrznym uwarunkowaniom, które przesłaniają nasze wartości, a gdy mamy z tym problem, bo możemy już być mocno „zakurzeni” , mogą  być naprawdę duże pajęczyny, które zasłaniają nam własne odbicie to z pomocą mogą przyjść nam warsztaty rozwojowe w asyście koni. Gdy ciężko nam jest porozmawiać z innymi i otworzyć się przed innymi, to właśnie zwierzęta śpieszą z pomocą, w drodze podążania do swojego wnętrza. Konie komunikują się z nami na poziomie emocji i pomagają otworzyć zamknięte furtki i zakurzone warstwy. Są naszym odbiciem lustrzanym i pokazują nam to co jest do zmiany, czasami mogą wywołać silne reakcje w postaci płaczu lub niezrozumienia własnej reakcji, może to być chwilowy smutek, a czasami odkrywcza radość.


Nasze wartości nie spadają z nieba, to nasze życie kształtuje je, media, muzyka, książki m, programy, osoby,  które napotykamy. Gdy będziemy podążać ścieżką prawdy i dobra tego co nas interesuje tym bardziej przyciągniemy więcej dobrego w dalszej perspektywie naszego życia. Czasem warto się zastanowić, aby w trudnym momencie życia m, kiedy już nic nie mamy do stracenia, by podjąć tę walkę i móc żyć w zgodzie ze sobą przez dalsze lata. Warto jest oczyścić nasz umysł od strachu, praktykować wdzięczność, akceptację, poświęcać się dla innych i pogłębiać naszą wiedzę, uczyć się samokontroli, oszczędzania i prostoty życia, a także być prawdomównym, mówić to co jest zgodne z naszym sumieniem i być wolnym od złości, mieć współczucie do innych żywych istot i być wolnym od żądzy. Te wartości przyjdą z czasem, gdy odrzucimy chrzciwość, pożądanie, zazdrość i złość, które kształtują nasze fałszywe ego tworzą iluzje naszego życia i powodują problemy emocjonalne i zdrowotne. Zachęcam was do zdystansowania się w otoczeniu natury co daje nam psychiczną ulgę od ludzkich poglądów wypełniających non-stop nasze życie i jedynie natura  i zwierzęta mogą pozwolić nam na spokojną obserwację drzemiących w nas skłonności. Zachęcam was do odrzucenia wszelkich opinii i oczekiwań otoczenia, by zaprosić świat zewnętrzny na nowo do naszego życia już w odfiltrowanej formie sprzyjającej naszym prawdziwym wartościom.


Zdjecie : grafika by DAGA ( Dagmara Skwarska)